Lokale na ostatnich piętrach zyskują coraz większe powodzenie wśród poszukiwaczy własnego ,,M”. Potencjalnych nabywców nie odstraszają koszty wykupu, które trzeba ponieść za luksus spoglądania na innych z góry. Mieszkanie na wysokości to jednak nie tylko czcza zachcianka, ale i faktyczny zestaw korzyści.

Panorama, jak malowana

Piękny widok z okna to coś, czego z pewnością pozazdroszczą nam sąsiedzi z niższych pięter. Oczywiście pod warunkiem, że jest co oglądać. Miejskie krajobrazy potrafią urzekać swym pięknem – szczególnie po zmroku, gdy rewia świateł rozbrzmiewa pełną mocą. W ciekawej okolicy, o nowoczesnej i estetycznej architekturze, ładny pejzaż dostrzeżemy nawet z 5-6 piętra. Doskonały przykład tego typu stanowią zabudowania nowo powstającego osiedla Shiraz Trio na warszawskich Bielanach.

Słońce świeci nad nami

Mieszkania na najwyższych kondygnacjach są zazwyczaj lepiej nasłonecznione. Dodatkowe promienie słońca to udana odtrutka na jesienno-zimową depresję, ale też cenna dawka światła i ciepła, zapewniająca daleko idące oszczędności w rachunkach elektrycznych. Czy może zatem dziwić, że mieszkańcy ostatnich pięter są tak bardzo uśmiechnięci?

Cicho sza

Brak hałasu jest zdecydowanym atutem najwyższych kondygnacji. Nie chodzi tu tyle o samą izolację akustyczną, co o sposób rozchodzenia się dźwięków. Fale dźwiękowe zazwyczaj rezonują w dół i na boki, nie zaś ku górze. Tym samym, hałas docierający na sam szczyt jest zdecydowanie słabszy, niż na parterze. Dzikie imprezy i głośne rozmowy sąsiedzkie nie stanowią żadnego problemu. A skoro już o sąsiadach mowa…

Sąsiedzi, których nie ma

Obawiasz się zalania mieszkania? Deprymuje Cię tupot czyichś stóp nad głową? Na najwyższym piętrze, rzeczy te nie mają znaczenia. Po prostu nie istnieją – podobnie jak sąsiedzi, których masz wyłącznie pod sobą (i ewentualnie obok siebie). To zdecydowany komfort, ale i odpowiedzialność. Pamiętaj, że Ty też możesz działać innym na nerwy…

Wysoki poziom prywatności

Wydawać by się mogło, że mieszkanie na górze to przysłowiowe ,,wystawiane się na świecznik”. W praktyce jest wręcz odwrotnie. Na wysokości, nie jesteśmy narażeni na wzrok wścibskich przechodniów i gapiów z innych mieszkań, którzy koniecznie chcą poznać wzór naszych kafelków podłogowych. Możemy się odprężyć i zaznać pełni relaksu.

Ślicznie, higienicznie

Nowoczesne osiedla mieszkaniowe to miejsca nadzwyczaj zadbane. Nawet najczystsze pomieszczenia z czasem się jednak brudzą – zwłaszcza, gdy są odwiedzane przez duże ilości osób. O utrzymanie porządku zdecydowanie łatwiej na najwyższych piętrach, z których z oczywistych względów korzystają tylko tamtejsi lokatorzy. Dzięki temu, klatka schodowa mniej się brudzi i dłużej zachowuje swój pierwotny, świeży wygląd.