Polscy inwestorzy nie są wielkimi entuzjastami funduszy surowcowych. Ale specjaliści przekonują, że w dobrze zdywersyfikowanym portfelu fundusz surowcowy powinien zajmować poczesne miejsce.

Fundusze surowcowe nie cieszą się wielkim zainteresowaniem polskich inwestorów. Obecnie ich aktywa nie sięgają nawet 500 mln zł, co oznacza, że od 2012 roku aktywa funduszy surowcowych stopniały o ponad czwartą. Powodem były spadki notowań jednostek uczestnictwa, a praprzyczyną gwałtowne załamanie się światowego rynku surowców przemysłowych. To efekt sytuacji na rynku chińskim. Przez całe lata rozwój tego kraju opierał się na inwestycjach infrastrukturalnych, co oznaczało ogromny import surowców, w tym między innymi ropy naftowej, rudy metali oraz innych surowców przemysłowych. Teraz Chiny realizują inną politykę – wzrost gospodarczy w tym kraju ma się opierać na rosnącej konsumpcji, co oznacza znacząco mniejsze nakłady na inwestycje, a w konsekwencji zaniechanie gigantycznego importu surowców. Mimo to specjaliście uparcie twierdzą, że warto część swoich oszczędności trzymać właśnie w funduszach surowcowych, bo to jeden z najlepszych sposobów dywersyfikacji portfela.

        Być może jedną z przyczyn małej popularności tego rodzaju inwestycji jest skomplikowana struktura funduszy surowcowych. Bo wbrew pozorom większość z nich nie inwestuje bezpośrednio w surowce, w ich fizyczną postać, ale w kontrakty terminowe, akcje spółek wydobywczych, ETF-y. W efekcie zarządzający mogą ograniczać ekspansję na konkretny rynek jeśli w ich ocenie – dokonywanej oczywiście na podstawie danych rynkowych – będzie on w najbliższym czasie spadał.

Surowce to nie tylko ropa

Drugą przyczyną niewielkiego zainteresowania funduszami surowcowymi w Polsce jest niewiedza. Większość mniej doświadczonych inwestorów uważa, że fundusze surowcowe inwestują wyłącznie w surowce przemysłowe i wydobywające je oraz przerabiające firmy, a symbolem tych inwestycji jest w ostatnich latach ropa naftowa. Jej cena przez długi czas „dołowała”, a bombardowani informacjami o malejącej cenie ropy naftowej i prognozami analityków zapewniających, że nie będzie ona w najbliższych latach rosła, niechętnym okiem spoglądali na produkty inwestycyjne oparte o rynek surowcowy. Tymczasem nic bardziej błędnego, bo potężną część inwestycji funduszy surowcowych stanowią produkty spożywcze, na przykład pszenica, soja, ryż. Popyt na surowce rolnicze cały czas utrzymuje się na wysokim poziomie i nic nie wskazuje, aby miał się on w najbliższych latach się załamać.

Dotyczy to również surowców przemysłowych, na przykład tzw. metali bazowych – zalicza się do nich cynk, miedź, aluminium, nikiel, cynę oraz ołów – oraz metali szlachetnych wykorzystywanych w przemyśle, przede wszystkim palladu i platyny. Ten ostatni surowiec wydobywa się przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Republice Południowej Afryki, Zimbabwe, Etiopii oraz w Rosji, która przez wiele dziesięcioleci była liderem wydobycie tego surowca. Dzisiaj straciła tę pozycję na rzecz państw afrykańskich. Platyna jest szeroko wykorzystywana w przemyśle motoryzacyjnym, a przede wszystkim elektronicznym. W tych samych sektorach gospodarki wykorzystywany jest też pallad.

Atutem niewielka korelacja z akcjami

Inwestycyjne fundusze surowcowe inwestują także, a niektóre nawet przede wszystkim, w spółki wydobywcze, paliwowe, energetyczne. To oznacza, że inwestycja w surowce ma tak naprawdę charakter pośredni, a korelacja między wynikami funduszy a cenami surowców jest niewielka, a w każdym razie niepełna. Choć nie zawsze. Trzeba bowiem pamiętać, że wartość akcji określonej firmy zaliczanej do kategorii surowcowych jest wypadkową nie tylko cen surowca, ale także oceny perspektyw spółki i całego rynku akcji.

Przykładem funduszu surowcowego, który inwestuje w „prawdziwe” surowce jest Skarbiec Rynków Surowcowych, który koncentruje się przede wszystkim na inwestycjach w złoto i inne metale szlachetne, a także w surowce przemysłowe. Funduszem Skarbiec Rynków Surowcowych zarządza Tomasz Wronka, absolwent warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej, który swoją karierę zawodową rozpoczął w X-Trade Brokers, a od 2008 roku pracuje w Skarbiec Towarzystwie Funduszy Inwestycyjnych SA. Oczywiście klienci Skarbiec TFI SA mają też możliwość inwestowania w inne fundusze. W ofercie tej jednej z największych firm zarządzania aktywami w Polsce są fundusze akcyjne, dłużne i pieniężne, mieszane oraz fundusze absolutnej stopy zwrotu. Skarbiec Rynków Surowcowych jest jednym z największych funduszy tego rynku, który dla inwestora przywiązanego do polskich TFI nie jest specjalnie bogaty. W porównaniu do na przykład funduszy akcyjnych bądź dłużnych rynkowa oferta funduszy surowcowych jest raczej skromna.

Jednym z powodów, dla których specjaliści podkreślają konieczność umieszczenia funduszy inwestycyjnych w portfelu każdego inwestora jest ich niewielka korelacja z rynkiem akcji. Choć ta korelacja w ostatnich latach jest jednak większa niż na początku lat dwutysięcznych. Ale nadal jest to dobra alternatywa wynikająca z unikatowego charakteru czynników kształtujących ceny surowców. Te czynniki to nie tylko popyt oraz podaż, ale także sytuacja polityczna na świecie oraz warunki pogodowe. Drugim, istotnym dla inwestorów opowiadających się za zrównoważonym portfelem, czynnikiem przemawiającym za funduszami surowcowymi jest ich niewielka – w ujęciu historycznym – zmienność.

Materiał promocyjny.